Łyżka do lodów – dlaczego większość z nich zawodzi przy twardych lodach?

Nakładanie lodów wprost z zamrażarki jest jedną z tych domowych czynności, które wyglądają prosto, a regularnie kończą się wygiętą łyżką, polaną bluzką albo gałką, która wylądowała obok miseczki zamiast w niej. Łyżka do lodów jest narzędziem, przy którym wybór materiału, kształtu i mechanizmu ma realne znaczenie dla tego, jak ta czynność przebiega. Ten artykuł patrzy na to, co różni łyżki do lodów w praktyce i kiedy warto wydać więcej niż na najtańszą opcję z supermarketu.

Czytaj więcej o Łyżka do lodów – dlaczego większość z nich zawodzi przy twardych lodach?

Kilka lat z szydełkiem – co zmieniłabym w swoich wyborach?

Zaczęłam szydełkować z jednym szydełkiem aluminiowym numer 4, kupionym razem z pierwszą włóczką. Przez kilka lat to szydełko towarzyszyło mi przy większości projektów i byłam przekonana, że różnica między szydełkami jest kwestią rozmiaru i niczego więcej. Myliłam się – i zdałam sobie z tego sprawę dość późno. Ten artykuł opisuje moje doświadczenia z szydełkami przez […]

Piwnica w domu – żałuję, że jej nie mam, ale rozumiem tych, którzy zrezygnowali

Kiedy planowałam budowę domu, piwnica wracała co kilka tygodni w rozmowach z architektem, z rodziną i z samym sobą. Ostatecznie wybrałam projekt domu bez podpiwniczenia – i przez pierwsze lata użytkowania utwierdzałam się, że była to dobra decyzja. Teraz, po kilku sezonach bez miejsca na zapasy, bez chłodnej piwnicy latem, bez przestrzeni technicznej na dole – mam bardziej skomplikowane zdanie. Opisuję tu nie zestaw argumentów za i przeciw, ale to, czego naprawdę się spodziewałam i czego rzeczywiście doświadczyłam.

Czytaj więcej o Piwnica w domu – żałuję, że jej nie mam, ale rozumiem tych, którzy zrezygnowali

Trzy lata z wełną merino – co mnie zaskoczyło, a co rozczarowało

Pierwszą rzecz z wełny merynosów kupiłam trochę przez przypadek – skarpetki na wyjazd w góry, bo inne były wyprzedane. Nie spodziewałam się, że to otworzy kilkuletni eksperyment z tym materiałem, podczas którego przetestowałam na sobie skarpetki, swetry, bluzy, a nawet pościel. Wełna merino budzi entuzjazm w wielu środowiskach – od turystów, przez rzemieślników dziergających własne projekty z włóczki merynosowej, po minimalistów szukających odzieży na całe lata. Po trzech latach mam o tym materiale trochę bardziej złożone zdanie niż na początku.

Czytaj więcej o Trzy lata z wełną merino – co mnie zaskoczyło, a co rozczarowało